21.9.16

Trzy białe, trzy szare






Pewnego razu Pan spotkał na drodze biedną kobietę.

– Niech będzie pobłogosławiona twoja droga! – rzekł Pan.

– Mało mają do błogosławienia ci, co nic nie posiadają – odparła na to niewiasta.

– A gdyby tak spełnione zostało jedno twoje życzenie?

– Och, gdybym tylko miała trzy owce, byłabym bardzo zadowolona.

Wtedy Pan podszedł do starego pnia drzewa i trzy razy zastukał swoją laską.

– Trzy białe, ukażcie się! – rzekł.

I od razu stanęły przed nim trzy białe owieczki. Podarował je kobiecie. Ta podziękowała pięknie i Pan poszedł dalej.

Długo nie trwało, a kobieta zaczęła się gryźć, że nie zażyczyła sobie czegoś więcej. A że już podpatrzyła, w jaki to prosty sposób można zdobyć owce, postanowiła również zastukać w pień.

– Trzy szare, ukażcie się! – rzekła.

A wtedy wyszły trzy wilki. Każdy z nich wziął jedną owieczkę i zniknął w lesie.


Bajka pochodzi z cyklu:
Trzy koziołki Bruse
Bajki, klechdy, podania i anegdoty z Norwegii
opowiedziane przez
Dariusza Muszera

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz